Krzyżodziobom zima nie straszna

Aktualności Przyroda, 19 stycznia 2010

Na Ziemi Kamiennogórskiej już od paru tygodni trwa prawdziwa zima. Cały świat został przysypany grubą pokrywą śnieżną, a silny mróz skuł lodem powierzchnie wszystkich okolicznych zbiorników i co bardziej leniwych potoków. Większość żywych istot oczekuje w uśpieniu na nadejście wiosny i aż trudno uwierzyć, że pośród tej śmiertelnie cichej scenerii tli się jakiekolwiek życie. Jednak wystarczy wybrać się teraz do jakiegoś większego fragmentu borów świerkowych, by na własne oczy zobaczyć ptaka, który radzi sobie doskonale nawet podczas tak ciężkiej zimy.

Samiec krzyżodzioba świerkowego jest pięknie ubarwionym ptakiem. Fot. Anna Kogut

Krzyżodziób świerkowy Loxia curvirostra, bo o nim mowa, jest nieco większy od wróbla. Samiec jest bardzo barwnym ptakiem, ponieważ większa część jego upierzenia ma kolor ciemnopomarańczowy, a u starych samców nawet czerwony. Intensywne zabarwienie piór powstaje dzięki karotenoidom dostarczanym do organizmu wraz z pokarmem. Samica wygląda nieporównywalnie skromniej – dominują u niej barwy oliwkowe oraz szare. Młode ptaki do kilka miesięcy po wykluciu są ciemnobrązowe z wyraźnym kreskowaniem na całym ciele. Krzyżodzioby należą do rodziny ziarnojadów i mają grube, duże dzioby, których szczęki krzyżują się w taki sposób, że oba ich końce wystają z zarysu dzioba. Stanowi to przystosowanie do sprawnego wyłuskiwania drobnych nasion z pomiędzy łusek szyszek. Ptak skrzyżowanymi szczękami podważa i odchyla łuski szyszek, by sprawnym językiem wydobyć nasiona. Mniejsze szyszki są często zrywane i przenoszone w locie w wygodne miejsce, gdzie krzyżodzioby mogą przytrzymać je pazurami. Na dużych szyszkach świerku ptaki zwisają i obrabiają je bez zrywania. Krzyżodzioby są mało płochliwe i często dają się oglądać z bliskiej odległości. Nierzadko zwisają grzbietem lub głową w dół, a chodząc po cienkich gałązkach często przytrzymują się dziobem, co z połączeniu z ich oryginalnym wyglądem sprawia, że osobom nie znającym się na ptakach przypominają one papugi.

Samiec krzyżodzioba zwisający na wiotkich gałęziach modrzewia. Fot. Anna Kogut

Krzyżodziób świerkowy jest bardzo silnie związany ze świerkiem pospolitym, ponieważ żywi się głównie jego niewielkimi, ale bardzo kalorycznymi nasionami, a w mniejszym stopniu korzysta także z szyszek modrzewi, jodeł, różnych gatunków sosen, czy też sadzonych w parkach choin kanadyjskich oraz daglezji. Dlatego gatunek ten występuje głównie w północnej Europie, a im dalej na południe tym silniej związany jest z obszarami górskimi. Na terenie Polski rozmieszczenie krzyżodzioba bardzo mocno pokrywa się z występowaniem drzewostanów świerkowym, obejmując głównie obszar Sudetów i Karpat, a także północno wschodnią część kraju. Poza tym w okresie przelotów pojawia się z różną częstotliwością także w pozostałych regionach.

Nasiona świerka stanowią główny pokarm dorosłych krzyżodziobów, jak również piskląt, które otrzymują je w postaci rozmiękczonej przez rodziców. W związku z tym, że podczas lęgów ptaki te nie są uzależnione od dostępności owadów, a szyszki świerków dojrzewają prawie przez okrągły rok, krzyżodzioby mogą gniazdować o dość nietypowej dla polskich ptaków porze roku. Jeżeli w danej okolicy występuje duża obfitość pokarmu, krzyżodzioby już w styczniu i lutym rozpoczynają pierwszy lęg i to pomimo zimowej aury. Opiekę nad gniazdem i pisklętami sprawują obydwoje rodzice. Gniazdo stanowi misterny koszyczek zbudowany z drobnych gałązek, wysłane korzonkami i porostami. Jest ono zazwyczaj umieszczone na wysokości 3-5 m nad ziemią, pod osłoną gęstych gałęzi świerków, chroniących od wiatru i śniegu. Jest to bardzo istotne, ponieważ dowiedziono, że przy dużej pokrywie śnieżnej mniej piskląt ma szansę przeżyć. Po wylocie piskląt z gniazda rodziny krzyżodziobów łączą się w stada i do połowy lata przemieszczają się po dużych obszarach w poszukiwaniu nowych drzewostanów obfitujących w nasiona. W tym okresie są bardzo hałaśliwe i nie trudno usłyszeć jak ptaki nawołują się charakterystycznym głosem ?gipp. gipp, gipp?.

Sudeckie bory świerkowe to doskonałe miejsce do życia dla krzyżodziobów. Fot. Piotr Wasiak

Późnym latem krzyżodzioby, podobnie jak inne polskie ptaki wróblowate rozpoczynają pierzenie, ale już od sierpnia, czyli po zakończeniu lęgów przez wszystkie inne gatunki w naszej strefie klimatycznej, rozpoczynają kolejny lęg, co czyni je zupełnie wyjątkowymi. Co ciekawe niektóre pary mogą przemieścić się pomiędzy lęgami nawet o 3000 km, przelatując na przykład z północnej Europy na Półwysep Iberyjski.

Wędrówki krzyżodziobów świerkowych mają nieregularny charakter, co jest związane z różnicami w terminach obfitości nasion świerka w poszczególnych częściach Europy. Również na Ziemi Kamiennogórskiej liczebność tego gatunku może być bardzo zmienna w kolejnych sezonach. Od roku 2003 gatunek ten występował w naszym regionie dość powszechnie i licznie gniazdował, po czym w okresie od połowy 2007 do połowy 2008 krzyżodzioby prawie całkowicie opuściły te okolice, co było zgodne z obserwacjami wskazującymi na niedostatek nasion świerka. Jednak już od lipca zeszłego roku znów nastał urodzaj pokarmu i ponownie pokazały się grupy przelotnych ptaków, po czym liczebność bardzo szybko wzrosła i obecnie cały czas utrzymuje się na wysokim poziomie.

Wędrując w ostatnich tygodniach po lasach w wielu miejscach można usłyszeć piękny, zróżnicowany śpiew samców krzyżodziobów, w którym nie brakuje naśladownictw głosów innych gatunków ptaków. Zachowanie to ożywia zimową ciszę i jest niechybnym znakiem, że lęgi tych wyjątkowych ptaków rozpoczęły się w najlepsze.

Obserwacje

  • 19.11.2010 – 2 perkozy rdzawoszyje u ujścia Bobru do zbiorniku Bukówka

  • 19.11.2010 – stadko 4 samców i 2 samic gągoła na zbiorniku Bukówka

  • 19.11.2010 – 8 krakw w rozlewiskach zbiornika Bukówka

  • 19.11.2010 – 1 kormoran na zbiorniku Bukówka

  • 19.11.2010 – 2 czaple siwe na zbiorniku Bukówka

  • Twitter