Przedwiośnie w Sudetach

Aktualności Przyroda, 10 marca 2010

W Sudetach Środkowych nocami wciąż panuje siarczysty mróz, a co kilka dni popaduje świeży śnieg, jednak wyże atmosferyczne zapewniają ostatnio piękną słoneczną pogodę. Z drugiej strony coraz silniejsze marcowe słońce podnosi temperaturę w południe do kilku stopni powyżej zera, zapewniając niewielki powiew wiosny pośród surowej, zimowej atmosfery gór. W związku z tym postanowiłem wybrać się na małe poszukiwania wiosny w okolicach naszej Stacji Terenowej w Uniemyślu, tym bardziej że zmrożony na kość śnieg umożliwia bardzo wygodną wędrówkę niczym po chodniku, nawet po najbardziej niedostepnych ostępach, gdzie wędrowiec zwykle musi przedzierać się przez rumowiska kamieni i zwały gałęzi.

W samym Uniemyślu widać, że wiosna jest już tuż tuż, bo na południowych zboczach wzgórz odsłoniły się z pod śniegu duże powierzchnie muraw, a na niezamarzających wysiękach w dolinkach pojawiły się liście i pąki kwiatowe śnieżycy wiosennej oraz zielone główki lepiężników białych. Na potoku Szkło również jakby większy ruch, bo z niżej położonych obszarów powróciły pary kaczek krzyżówek, całymi dniami podśpiewują pluszcze, a ostatnio pojawił się pierwszy samiec pliszki górskiej robiąc od razu sporo hałasu swoim donośnym śpiewem. W bocznej odnodze wsi stałymi bywalcami są krzyżodzioby świerkowe, które przylatują do starych stodół wyjadać wapienna zaprawę ułatwiającą trawienie ciężkostrawnej żywicy, którą zjadają razem z nasionami z szyszek drzew iglastych. Natomiast nocami na zalesionym zboczu za potokiem słychać ujadające lisy, które są właśnie w trakcie zalotów i dają o tym wyraźnie znać.

Jednak wędrując coraz wyżej w Góry Krucze i Zawory wiosny czuć jakby mniej, wszędzie leży jeszcze gruba warstwa śniegu, wzmaga się wiatr, a powietrze jest lodowate. Jednak i tutaj słychać o zachodzie słońca melancholijny śpiew drozdów paszkotów, a w sąsiedztwie płatów starszych buczyn łatwo zasłuchać się w donośne zawołania dzięciołów czarnych i zielonosiwych. W borach świerkowych wszędzie jest sporo krzyżodziobów świerkowych, które są właśnie w pełni lęgów, a także mysikrólików, czubatek i sosnówek, które powoli zaczynają rozkręcać swoje wokalne popisy.

Natomiast w szczytowych partiach gór niepodzielnie panuje wciąż zima. Grubą pokrywę śnieżną tylko z rzadka przecinają pozostawione ślady wiewiórek, lisów, kun leśnych, zajęcy, dzików, jeleni i saren, a wiatr i szum gałęzi świerków to chyba jedyne odgłosy, które można obecnie wyłapać uchem w tej surowej krainie. Niemniej i tu trafiają się pierwsze symptomy wiosny. Gdy zachodzące słońce zalewa niebo krwawą poświata, w zacisznej dolinie o stromych zboczach porośniętych przez stare bory świerkowo-bukowe, niezmącona dotychczas niczym ciszę przecina charakterystyczny, donośny gwizd sóweczki. Ten niewielki ptak o północnym pochodzeniu doskonale radzi sobie z przeciwnościami, jakie stwarza życie w górach. Samiec siedzi na szczycie dorodnego świerku i przez kilka minut nawołuje w różne strony, oczekując odpowiedzi ze strony ewentualnego konkurenta, który chciałby przejąć jego teren. Odzewu jednak brak i może czuć się niepodzielnym władcą zacisznej doliny. Po chwili sóweczka znika w gęstwinie świerków, a dolinę zalewa mrok nocy.

Byle do wiosny……

Obserwacje

  • 19.11.2010 – 2 perkozy rdzawoszyje u ujścia Bobru do zbiorniku Bukówka

  • 19.11.2010 – stadko 4 samców i 2 samic gągoła na zbiorniku Bukówka

  • 19.11.2010 – 8 krakw w rozlewiskach zbiornika Bukówka

  • 19.11.2010 – 1 kormoran na zbiorniku Bukówka

  • 19.11.2010 – 2 czaple siwe na zbiorniku Bukówka

  • Twitter