Sokoły wędrowne z nadajnikami satelitarnymi w Sudetach

Aktualności Przyroda, 2 września 2010

Jednym z kluczowych elementów ochrony zagrożonych gatunków zwierząt jest konieczność poznania ich zachowania, miejsc występowania i kluczowych elementów środowiska niezbędnych im do przetrwania. W przypadku ptaków takich jak sokół wędrowny trudno jest zebrać szczegółowe dane, ale z pomocą przychodzi nam nowoczesna technika w postaci telemetrii satelitarnej. W 2010 roku Stowarzyszenie na Rzecz Dzikich Zwierząt „Sokół” założyło pierwszych 8 nadajników młodym sokołom z Polski (6 dzikim i 2 reintrodukowanym). Wyniki zebrane w ten sposób pozwolą na lepsze zaplanowanie w przyszłości działań związanych z restytucja tego gatunku w naszym kraju.

Ciekawym elementem całego przedsięwzięcia jest fakt, że zebrane wyniki prezentowane są na stronie internetowej Stowarzyszenia i każdy może zapoznać się z losem śledzonych sokołów. Szczególnie interesująca jest historia dwóch sokolic pochodzących z gniazda dzikich sokołów gniazdujących na jednym z kominów zakładów Huty Miedzi „Głogów”. W 2010 roku para dochowała się 3 młodych samiczek, które 27 maja otrzymały nadajniki satelitarne. Niestety jeden z nadajników nie zaczął nadawać, natomiast z dwóch pozostałych udało się już zebrać ciekawy materiał badawczy.

Trasy wędrówek sokołów z Głogowa. Źródło:http://www.peregrinus.pl/pl/telemetria-satelitarna

Pierwsza z samic nosząca imię Cupra na początku lipca zaczęła robić sobie dalsze wycieczki w okolicy rodzinnego Głogowa, po czym pod koniec miesiąca ruszyła szybko na południowy-zachód. 26 lipca przeleciała setki kilometrów odwiedzając okolice Zgorzelca i Bogatyni, zahaczyła o niemieckie Zittau, a następnie przez czeski Liberec ominęła od południa Karkonosze. 27 lipca o 6.00 sygnał wskazywał, że przebywa koło Trutnowa w Republice Czeskiej, po czym ruszyła w polskie Sudety. Do godziny 8.00 przeleciała przez obniżenie Bramy Lubawskiej, w okolicach Kamiennej Góry i nad Masywem Trójgarbu w Górach Wałbrzyskich, po czym zahaczając o Masyw Ślęży w ciągu kilku godzin powróciła w pobliże rodzinnego gniazda i od tej pory porusza się po obszarze województwa lubuskiego, wielkopolskiego i północnej części dolnośląskiego.

Nie mniej wędrowna okazała się jej siostra nosząca imie Argenta. Młoda sokolica nieco dłużej przebywała w otoczeniu gniazda, potem odbywała dalsze wycieczki do zachodnich Niemiec oraz po województwach lubuskim, wielkopolskim i północnej części dolnośląskiego. Jednak 4 sierpnia Argenta zdecydowanie ruszyła na południowy-wschód i w ciągu jednego dnia doleciała na Opolszczyznę, po czym szybko przeniosła się we wschodnią część Kotliny Kłodzkiej, gdzie od 5 do 12 sierpnia przebywała w rejonie Gór Opawskich, Bialskich i czeskich Jesenik. 12 sierpnia skierowała się na zachód i przez kilka dni przemierzała środkowe i północne Czechy, po czym skręciła na północny-wschód i 16 sierpnia zawitała w okolice Jugowa w Górach Sowich. Następnego dnia odwiedziła Lubiechów na Pogórzu Wałbrzyskim, a potem skierowała się bardziej na południe w dolinę Ścinawki koło Broumova i północną części Gór Stołowych. 19 sierpnia znów wróciła w znane już sobie okolice Jugowa, a kolejnego dnia ruszyła na podbój północnej części Gór Bystrzyckich. 22 sierpnia przeniosła się bardziej na północ w rejon Gór Stołowych, a 24 powędrowała doliną Ścinawki i Kotliną Broumovską w kierunku najwyższej części Gór Kamiennych. Kolejnego dnia odwiedziła dolinę Rybnej koło Rybnicy Leśnej i w ciągu kilku godzin przeleciała w okolice Lubawki, gdzie odnotowano ją po czeskiej stronie, na południowym krańcu Gór Kruczych koło Okrzeszyna. Jednak zaraz tego samego dnia skierowała się na południowy-wschód nad czeskimi Zavorami z powrotem w rejon wzgórz na północ od Obniżenia Ścinawki koło Ścinawki Średniej i Tłumaczowa. Najnowsze dostępne dane wskazują, że 28 sierpnia sokolica Argenta poleciała na północny-zachód wzdłuż granicznego grzbietu Gór Kamiennych koło Krajanowa. Co zrobi dalej na razie nie wiadomo, ale na pewno warto śledzić jej dalsze losy na serwisie internetowym.

Jedno z miejsc występowania sokołów wędrownych w Sudetach. Fot. Wojciech Grzesiak

Obserwując trasę wędrówki młodej sokolicy Argenty już teraz widać, że miejsca, które odwiedza nie są przypadkowe. Od razu rzuca się w oczy fakt, że podczas swojej trasy Argenta odwiedziła kilka najważniejszych miejsc występowania sokołów w Sudetach. Najpierw zawitała w rejon Lądka Zdroju i Stronia Śląskiego, a więc w sąsiedztwo stanowiska lęgowego w Masywie Śnieżnika, następnie odwiedziła kolejny rejon gniazdowania dzikich sokołów w Górach Stołowych. Z mapy widać wręcz, że 23 sierpnia o 6.00 siedziała na słupie energetycznym wśród pól, które to miejsce jest od wielu lat wykorzystywane jako miejsce spożywania upolowanych ofiar przez gniazdujące w okolicy polskie i czeskie sokoły wędrowne. Nie inaczej było z wizytą Argenty w rejonem Łomnicy, Rybnicy Leśnej i Sokołowska w Górach Kamiennych, gdzie sokoły obserwowane są od lat i prawdopodobnie gniazdują, a także wiadomo, że zalatują tu ptaki z nadajnikami z pobliskiej czeskiej populacji. Wspomniane czeskie sokoły też doczekały się wizyty głogowskiej sokolicy, która 26 sierpnia przebywała na terenach otaczających miejsce gniazdowania kilku par sokołów w Broumovskich stěnach.

Tak więc widać, że młodej sokolicy nie brakowało okazji spotkań z dzikimi sudeckimi sokołami i miejmy nadzieje, że uda się jej w przyszłości uniknąć wielu czyhających zagrożeń, a jej wędrówka zaowocuje powstaniem kolejnych stanowisk lęgowych sokoła wędrownego.

Opracował: Piotr Wasiak

Obserwacje

  • 19.11.2010 – 2 perkozy rdzawoszyje u ujścia Bobru do zbiorniku Bukówka

  • 19.11.2010 – stadko 4 samców i 2 samic gągoła na zbiorniku Bukówka

  • 19.11.2010 – 8 krakw w rozlewiskach zbiornika Bukówka

  • 19.11.2010 – 1 kormoran na zbiorniku Bukówka

  • 19.11.2010 – 2 czaple siwe na zbiorniku Bukówka

  • Twitter